Pół roku temu,postanowiłam zrobić dla mojej przyjacórci (takim mianem odznaczyłam córke
mojej przyjaciółki )...obrazki.
Chciałam dac coś tak od siebie,tak od środka ,tak
od serducha.WIEDZĄC ,ze przyjaciółka ma w zamiarze nabycia obrazków w Ikei,postanowiłam wziąć to w swoje ręce...ramki owszem,,zakupiłam w Ikei,,,wiec z jej planu coś nie coś wyszło)))
pomalowałam je jednak na różne kolorki,dziecinka musi mieć kolorowo...i radośnie...teraz wiszą nad łóżeczkiem małej kruszynki:)))nic nadzwyczajnego,,ale podobno drobiazgi cieszą...